Można „zachlać mordę w trzy dupy”, a można też wypić przyzwoicie przy okazji zabawy lub w związku z ważnym wydarzeniem. Jak nazwać taką osobę – Alcolovic. Jako, że lubię rozkładać słowa na części składowe – Alco – ar. Al-kuhl (sproszkowany antymon, delikatny proszek), Lovic – zrozumiałe z angielskiego – w ten sposób czegoś się nauczyliśmy. Alcolover brzmi kiepsko, stąd ten pomysł. Polska wersja powinna prawdopodobnie brzmieć – alkolowizm [alkolowyzm] i osoba praktykująca – alkolowik. Tak, prawa autorskie należą do mnie. Liczę na szybkie dodanie do słowników. W załączeniu logo i mój wkład w ten ruch. Continue reading ‘Alcolovism’
Mały, czarny, lekki, szybki, nowy, mój. Wszystko prawda – sam w to jeszcze nie wierzę. Szczęśliwy człowiek z notebookiem swoich marzeń. My pretty, sexy, out-of-the-box working MacBook. Zdjęcie trafia na główną. Tym razem nie fotomontaż. Prezent od PKP za zdjęcie zdjęcia z sieci. Zwie się Cali.








Najnowsze komentarze